Zmiana konta bankowego.

konto bankoweKażdy z nas szuka oszczędności wszędzie gdzie się tylko da. W każdym obszarze naszego życia, staramy się znaleźć możliwości, pozwalające nam jak najwięcej zaoszczędzić. I nie chodzi tu wyłącznie o wydawanie pieniędzy na zakupy. Pod uwagę trzeba wziąć również opłaty, które regularnie uiszczamy.

Dobrym przykładem jest konto bankowe, które posiadać musimy. W dzisiejszych czasach nieliczni już pracownicy otrzymują pensję w sposób inny niż przelewem na rachunek bankowy. Górę wzięły oczywiście wygoda oraz udokumentowanie czynności wypłacenia pensji. W każdym momencie pracownik oraz pracodawca są w stanie zajrzeć do historii przelewów, żeby uzyskać jasną informację dotyczącą kwoty pensji.

Jak najlepiej oszczędzać na koncie bankowym? No jak to jak? Prowadzić swój rachunek w banku, który oferuje nam konto za zero złotych. Pracownicy banków tak intensywnie zachęcają nas do swoich ofert. Każdy Doradca Finansowy, oferuje nam konto na najlepszych warunkach na rynku. Często dzieje się jednak tak, że wpadamy w pułapkę ciągłego poszukiwania najlepszej dla nas opcji i ciągle zmieniamy banki, w których mamy założone konto bankowe. Jak nie dać się złapać w taką pułapkę? Przede wszystkim mądrze wybierać Doradców Bankowych. Warto korzystać z rekomendacji otrzymywanych od znajomych.

Kolejną rzeczą, którą zdecydowanie trzeba zrobić, jest dokładne zapoznanie się z umową oraz wszelkimi opłatami. Doradca pracujący w banku oczywiście ze swojej strony przekaże nam informacje i odpowie na wszystkie pytania. Ale tak czy siak powinniśmy wszystkie zapisy zobaczyć na własne oczy.

No i ostatnia kwestia, nad którą warto się zastanowić, to czy aby na pewno ciągłe podążanie za najlepszą na rynku ofertą konta bankowego ma sens. Zdecydowanie nie. Jeśli opłaty związane z prowadzeniem rachunku bankowego są znaczące, warto zmienić bank na inny. Jeśli natomiast nie są zbyt duże, każdą zmianę warto dobrze przemyśleć.

Bo nie ma tego złego…

To miało być wielkie wyzwanie. Praca bank Poznań miała otworzyć przede mną drzwi do kariery. Nie wiedziałam co prawda czy na pewno, ale jednak moja kierowniczka ciągle mi to powtarzała, bo Poznań to duże miasto, nie to co filia naszego banku w małej mieścinie. Kiedy jechałam pierwszego dnia i miałam dowiedzieć się jak będzie wyglądać praca bank Poznań, to niestety miałam wypadek samochodowy. I nie zdążyłam się przekonać, czy praca bank Poznań da mi szansę na karierę, bo zanim ją zaczęłam już się skończyła. W szpitalu spędziłam półtora miesiąca, potem rehabilitacja dwa miesiące. W tym czasie w Poznaniu zatrudnili za mnie kogoś innego, a ja wróciłam ostatecznie do swojej starej pracy w małej mieścinie, do swojej kierowniczki, która dbała, żebym się nie przemęczała. I w sumie doszłam do wniosku, że po co mi praca bank Poznań, po co mi kariera, jak tutaj mam wszystko czego mi potrzeba – dobrych i troskliwych ludzi, na których zawsze mogę liczyć, kierowniczka codziennie była u mnie w szpitalu, nawet jak byłam nieprzytomna, bardzo to doceniałam.

 

Do trzech razy sztuka

Szłam ulicą i nagle zobaczyłam napis: Praca bank Łódź czeka właśnie na Ciebie. To ciekawe, że praca na kogoś czeka. Ja obecnie zastanawiałam się nad zmianą pracy, bo swojej miałam po prostu dosyć, ale nie odejdę dopóki czegoś innego nie znajdę. A tutaj takie głupie ogłoszenie. No tak, to teraz jak powiem znajomym, że jestem niezadowolona z obecnej pracy, to mi powiedzą, że przecież praca bank Łódź czeka na mnie i mogę sobie iść tam pracować. Bardzo mnie to zdenerwowało. Kiedy kolejnego dnia wracałam ze swojej okropnej pracy znowu widzę ten napis, że praca bank Łódź na mnie czeka. Byłam zła, ale nic nie zrobiłam. Kiedy trzeci raz mijałam napis postanowiłam wejść i powiedzieć co na ten temat myślę, ale zamiast zrobić awanturę, to odbyłam rozmowę kwalifikacyjną i nie uwierzycie, faktycznie praca bank Łódź czekała na mnie. Dostałam tą pracę. Jak na skrzydłach szłam następnego dnia do firmy złożyć wymówienie, teraz będę miała o niebo lepsze zajęcie. I przede wszystkim będzie tu inne podejście do człowieka, bo nikt nie jest niewolnikiem.

Ambitny powrót do pracy w banku

Czekałam jak na zbawienie kiedy rozpocznie się moja praca bank Zielona Góra. Po urodzeniu dziecka nie mogłam wrócić do pracy, bo zostałam zwolniona w dniu porodu, więc jak córka trochę podrosła, to zaczęły się gorączkowe poszukiwania pracy, ale przez dwa lata nic nie mogłam znaleźć. Mała miała na jesieni iść do prywatnego przedszkola, a ja chciałam wrócić koniecznie do pracy. I wreszcie się udało, po tylu próbach. Praca bank Zielona Góra była co prawda trochę poniżej moich możliwości, ale byłam zdecydowana brać co dają. To moja pierwsza praca bank Zielona Góra po długiej przerwie więc i tak się cieszyłam, że cokolwiek dostałam. Przygotowywałam się sumiennie do pierwszego dnia, przeczytałam wszystkie regulaminy jakie dostałam od dziewczyny, która będzie moją kierowniczką, zapoznałam się z regulaminem dokonywania wpłat i wypłat, z regulaminem zlecania przelewów, z regulaminem dotyczącym ubioru pracowników i z wieloma innymi regulaminami. Dobrze, że nie było odrębnego regulaminu opisującego korzystanie z toalety.

Czasem trzeba coś zmienić

Już nie mogłam się doczekać. Wyglądało na to, że praca bank Toruń będzie od przyszłego miesiąca na mnie czekać. Musiałam jeszcze tylko uporządkować sprawy z obecnym pracodawcą. Nie będzie to trudne, bo już wcześniej wspominałam, że będę chciała odejść. Szef to rozumiał i nie miał do mnie żalu. Po prostu nie dawałam rady pracować w takim trybie. Pracowałam od 7 do 15. niby wspaniale, gdyby nie to, że dojazd do pracy zajmował mi dwie godziny. Tym sposobem o 5 musiałam wychodzić z domu. A wstawałam o 4. Do domu wracałam na 17. Zrobić obiad, ogarnąć cokolwiek i była 21. Kładłam się, a o 4 pobudka. I tak codziennie. Nic nie miałam z życia. Chciałam koniecznie znaleźć jakąś pracę bliżej miejscowości zamieszkania i wtedy trafiłam na ofertę praca bank Toruń. Do Torunia miałam raptem 20 minut, więc to byłaby idealna praca. Szkoda mi było dawnej pracy, bo lubiłam i szefostwo, bo to byli mili ludzie i koleżanki, ale te dojazdy mnie dobijały. Chwilami chodziłam półprzytomna ze zmęczenia, kilka razy przejechałam stację i pojechałam dalej, bo usnęłam w pociągu.

Co się odwlecze, to nie uciecze

Szukałam ofert z zakresu praca bank Bydgoszcz. Ale niestety te, które aktualnie były wyświetlane mi nie pasowały. Albo były na zbyt niskie stanowiska, albo na zbyt wysokie. Kiedy odchodziłam z poprzedniego miejsca pracy, to sądziłam, że bez problemu znajdę nową pracę. A jednak praca bank Bydgoszcz aktualnie nie była dla mnie. Martwiło mnie to, bo im dłużej będę bez pracy, tym ciężej będzie mi wrócić do dawnego rytmu dnia. Co prawda nie było to problemem od strony finansowej, bo mąż dobrze zarabiał i mieliśmy sporo oszczędności. Ale ja po prostu chciałam wrócić do pracy. Wtedy mąż zaproponował, że skoro obecnie nie pracuję, to może praca bank Bydgoszcz może jeszcze trochę poczekać, a my postarajmy się o dziecko. Nie będę zestresowana, ani przemęczona, to i ciążę zniosę lepiej, a po urodzeniu dziecka pomyślę o szukaniu czegoś nowego. Nie byłam pewna, czy to dobry pomysł, ale mąż mnie namówił. A teraz nie żałuję. Urodziłam wspaniałego i zdrowego brzdąca, a praca bank Bydgoszcz może jeszcze rok poczekać.