Ambitny powrót do pracy w banku

Czekałam jak na zbawienie kiedy rozpocznie się moja praca bank Zielona Góra. Po urodzeniu dziecka nie mogłam wrócić do pracy, bo zostałam zwolniona w dniu porodu, więc jak córka trochę podrosła, to zaczęły się gorączkowe poszukiwania pracy, ale przez dwa lata nic nie mogłam znaleźć. Mała miała na jesieni iść do prywatnego przedszkola, a ja chciałam wrócić koniecznie do pracy. I wreszcie się udało, po tylu próbach. Praca bank Zielona Góra była co prawda trochę poniżej moich możliwości, ale byłam zdecydowana brać co dają. To moja pierwsza praca bank Zielona Góra po długiej przerwie więc i tak się cieszyłam, że cokolwiek dostałam. Przygotowywałam się sumiennie do pierwszego dnia, przeczytałam wszystkie regulaminy jakie dostałam od dziewczyny, która będzie moją kierowniczką, zapoznałam się z regulaminem dokonywania wpłat i wypłat, z regulaminem zlecania przelewów, z regulaminem dotyczącym ubioru pracowników i z wieloma innymi regulaminami. Dobrze, że nie było odrębnego regulaminu opisującego korzystanie z toalety.