Faworyzacja w pracy – jak sobie z nią radzić?

faworyzowanie w pracyNiekiedy zdarza się tak, że pracodawca w jakiś sposób faworyzuje niektórych pracowników, czy też konkretny dział w firmie. Jest to bardzo niekomfortowe, a w takiej sytuacji powinniśmy zadbać o własne potrzeby i wykazać się asertywnością. Równe traktowanie w pracy jest bardzo ważne dla naszego dobrego samopoczucia. Takie sytuacje mogą zdarzyć się również podczas pracy w banku.

Pamiętajmy o tym, że to pracodawca powinien się postarać i stworzyć jak najlepsze warunki do rozwoju wszystkich osób, które są zatrudnione w przedsiębiorstwie. To z pewnością wzmocni wyniki i efekty, niezależnie od branży.

Jeśli zauważysz niepokojące sygnały, upewnij się najpierw, czy szef na pewno dopuszcza się traktowania pracowników, które jest nierówne. W niektórych sytuacjach nagradza on po prostu osoby bardziej zaangażowane w życie firmy. Jeśli będziesz domagać się premii, a tak naprawdę nie wykazujesz się niczym ponad przeciętność – będzie to nie w porządku względem współpracowników oraz samego przełożonego.

Jeśli jesteś pewien, że Twój pracodawca faworyzuje konkretny dział, czy też pracowników, możesz zacząć działać. Jednym z rozwiązań może okazać się pozew do sądu pracy. Zasada równego traktowania jest zawarta w kodeksie pracy, zatem łamanie przepisów może być skonfrontowane przed sądem. Jeśli rozmowy nie pomagają, może warto rozważyć zmianę miejsca pracy? Może to drastyczny krok, ale z pewnością pomocny dla Ciebie.

Zmiana konta bankowego.

konto bankoweKażdy z nas szuka oszczędności wszędzie gdzie się tylko da. W każdym obszarze naszego życia, staramy się znaleźć możliwości, pozwalające nam jak najwięcej zaoszczędzić. I nie chodzi tu wyłącznie o wydawanie pieniędzy na zakupy. Pod uwagę trzeba wziąć również opłaty, które regularnie uiszczamy.

Dobrym przykładem jest konto bankowe, które posiadać musimy. W dzisiejszych czasach nieliczni już pracownicy otrzymują pensję w sposób inny niż przelewem na rachunek bankowy. Górę wzięły oczywiście wygoda oraz udokumentowanie czynności wypłacenia pensji. W każdym momencie pracownik oraz pracodawca są w stanie zajrzeć do historii przelewów, żeby uzyskać jasną informację dotyczącą kwoty pensji.

Jak najlepiej oszczędzać na koncie bankowym? No jak to jak? Prowadzić swój rachunek w banku, który oferuje nam konto za zero złotych. Pracownicy banków tak intensywnie zachęcają nas do swoich ofert. Każdy Doradca Finansowy, oferuje nam konto na najlepszych warunkach na rynku. Często dzieje się jednak tak, że wpadamy w pułapkę ciągłego poszukiwania najlepszej dla nas opcji i ciągle zmieniamy banki, w których mamy założone konto bankowe. Jak nie dać się złapać w taką pułapkę? Przede wszystkim mądrze wybierać Doradców Bankowych. Warto korzystać z rekomendacji otrzymywanych od znajomych.

Kolejną rzeczą, którą zdecydowanie trzeba zrobić, jest dokładne zapoznanie się z umową oraz wszelkimi opłatami. Doradca pracujący w banku oczywiście ze swojej strony przekaże nam informacje i odpowie na wszystkie pytania. Ale tak czy siak powinniśmy wszystkie zapisy zobaczyć na własne oczy.

No i ostatnia kwestia, nad którą warto się zastanowić, to czy aby na pewno ciągłe podążanie za najlepszą na rynku ofertą konta bankowego ma sens. Zdecydowanie nie. Jeśli opłaty związane z prowadzeniem rachunku bankowego są znaczące, warto zmienić bank na inny. Jeśli natomiast nie są zbyt duże, każdą zmianę warto dobrze przemyśleć.

Czasem trzeba coś zmienić

Już nie mogłam się doczekać. Wyglądało na to, że praca bank Toruń będzie od przyszłego miesiąca na mnie czekać. Musiałam jeszcze tylko uporządkować sprawy z obecnym pracodawcą. Nie będzie to trudne, bo już wcześniej wspominałam, że będę chciała odejść. Szef to rozumiał i nie miał do mnie żalu. Po prostu nie dawałam rady pracować w takim trybie. Pracowałam od 7 do 15. niby wspaniale, gdyby nie to, że dojazd do pracy zajmował mi dwie godziny. Tym sposobem o 5 musiałam wychodzić z domu. A wstawałam o 4. Do domu wracałam na 17. Zrobić obiad, ogarnąć cokolwiek i była 21. Kładłam się, a o 4 pobudka. I tak codziennie. Nic nie miałam z życia. Chciałam koniecznie znaleźć jakąś pracę bliżej miejscowości zamieszkania i wtedy trafiłam na ofertę praca bank Toruń. Do Torunia miałam raptem 20 minut, więc to byłaby idealna praca. Szkoda mi było dawnej pracy, bo lubiłam i szefostwo, bo to byli mili ludzie i koleżanki, ale te dojazdy mnie dobijały. Chwilami chodziłam półprzytomna ze zmęczenia, kilka razy przejechałam stację i pojechałam dalej, bo usnęłam w pociągu.

Co się odwlecze, to nie uciecze

Szukałam ofert z zakresu praca bank Bydgoszcz. Ale niestety te, które aktualnie były wyświetlane mi nie pasowały. Albo były na zbyt niskie stanowiska, albo na zbyt wysokie. Kiedy odchodziłam z poprzedniego miejsca pracy, to sądziłam, że bez problemu znajdę nową pracę. A jednak praca bank Bydgoszcz aktualnie nie była dla mnie. Martwiło mnie to, bo im dłużej będę bez pracy, tym ciężej będzie mi wrócić do dawnego rytmu dnia. Co prawda nie było to problemem od strony finansowej, bo mąż dobrze zarabiał i mieliśmy sporo oszczędności. Ale ja po prostu chciałam wrócić do pracy. Wtedy mąż zaproponował, że skoro obecnie nie pracuję, to może praca bank Bydgoszcz może jeszcze trochę poczekać, a my postarajmy się o dziecko. Nie będę zestresowana, ani przemęczona, to i ciążę zniosę lepiej, a po urodzeniu dziecka pomyślę o szukaniu czegoś nowego. Nie byłam pewna, czy to dobry pomysł, ale mąż mnie namówił. A teraz nie żałuję. Urodziłam wspaniałego i zdrowego brzdąca, a praca bank Bydgoszcz może jeszcze rok poczekać.

Rozmowa kwalifikacyjna w banku

Chciało mi się płakać. Moja wymarzona praca bank Wrocław oddalała się z każdą minutą. Było mi bardzo smutno, bo tyle z siebie dałam. Przygotowania do tej rozmowy trwały prawie pół roku. Tak bardzo się starałam dowiedzieć na czym dokładnie ma polegać praca bank Wrocław. Nie chciałam, żeby mnie na czymś na rozmowie zagięli, a tu niestety. W trakcie rozmowy zadzwonił mi telefon, okazało się, że mama trafiła do szpitala i musiałam wyjść. Pan przeprowadzający rekrutację ostrzegł, że taka praca bank Wrocław nie trafia się codziennie i może warto jednak dokończyć tą rozmowę. Ale ja nie mogłam, musiałam jechać do mamy. Przecież wypadek samochodowy też nie zdarza się codziennie, zdarzył się akurat dzisiaj. Byłam pewna, że do mnie nie zadzwonią, a tu jednak telefon po tygodniu się rozdzwonił. Zapraszali mnie do kolejnego etapu. Byli pod wrażeniem, że potrafię dokonać trudnej decyzji. Pan rekrutujący stwierdził, że jeśli ktoś jest dobrym człowiekiem, to będzie dobrym pracownikiem i dlatego dał mi szansę.